113. „Mów szeptem” Agnieszka Olejnik | PRZEDPREMIEROWO

mow_szeptem_front_72dpi-378x567

Szukacie książki z gatunku new adult, ale okraszonej zbrodnią i tajemnicami? Historii, która poruszy i opisze coś więcej niż sceny seksu i morderstwa? „Mów szeptem” jest zdecydowanie taką pozycją. Książka nie do końca idealna, ale ma w sobie to coś, co nie pozwala nam się od niej oderwać.

Mów szeptem” autorstwa Agnieszki Olejnik to historia o dwójce zagubionych i bardzo samotnych nastolatków. Witek jest szkolnym „Przypałem”. Nikt go nie rozumie, nikt z nim nie rozmawia, każdy traktuje go jak dziwadło. To nie jest chłopak po prostu inny fizycznie, ale inny psychicznie. Wit widzi kolory słów, każde z nich ma inną barwę, w zależności od przeznaczenia słowa i osoby, która je wypowiada. Oprócz tego jest niesamowicie inteligentny i ma pamięć sięgającą w zasadzie dnia jego narodzin – nie ma rzeczy, której by nie zapamiętał.

Natomiast Magda to nowa dziewczyna w szkole. Nowa, więc ciekawa. Jednak dziewczyna ani z nikim się nie zaprzyjaźnia ani nie angażuje się w życie szkolne. Jej ubiór pokazuje, że pragnie być zauważona, jednak sama nie wykonuje tego kroku w kierunku innych.

Dwoje samotnych ludzi, dwoje innych od wszystkich, a przede wszystkim dwójka, której nikt nie rozumie. Czy odnajdą wspólny język?

Ciężko jest mi znaleźć słowa, którymi będę mogła określić tę powieść. Jest to historia nietuzinkowa, gdyż łączy ze sobą elementy gatunków new adult, kryminału oraz powieści psychologicznej. Poznajemy osoby, które są poza kręgiem znajomych, gdyż są inne psychicznie. Nie są to osoby chore, ale po prostu inne. W ich zachowaniu są zauważalne znamiona choroby, jednakże to nie o to w tym chodzi.

Agnieszka Olejnik, moim zdaniem pragnie zwrócić naszą uwagę na to, jak takie osoby są samotne. Jak potrzebują chociaż jednej bliskiej sobie osoby, które je zrozumie i wysłucha, która ich nie odtrąci. Bohaterowie potrzebują siebie nawzajem, a potrzebują tym bardziej w momencie kiedy dochodzi do strasznych wydarzeń, kiedy obydwoje podstawieni są pod ścianą.

To opowieść, która ma w sobie to coś. Nie jest idealna, bo wiele rzeczy może się wydawać dziwne, wręcz niektóre zachowania bohaterów, większość osób zgłosiła by od razu komuś z dorosłych, czy chociażby policji. Niektóre też są naiwne i dziecinne – ale właśnie na tym moim zdaniem polega ta opowieść, aby zauważyć to, że inność nie jest straszna, tylko trzeba ją zrozumieć, aby przestać się jej bać.

Reklamy

6 myśli na temat “113. „Mów szeptem” Agnieszka Olejnik | PRZEDPREMIEROWO

Dodaj własny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: