106. „Obsesja” Katarzyna Berenika Miszczuk

miszczukobsesja

Wydawnictwo W.A.B.

Wiele osób ma obsesję na jakimś punkcie. Część z nich jest niegroźna, bo co złego może zrobić innym ludziom Twój „szał” na punkcie słodyczy? To tylko zagrożenie dla Twojej sylwetki. A co powiecie na to, gdy ktoś ma obsesję na punkcie jednej kobiety, z czarnymi lokami i zaczyna mordować inne podobnie wyglądające dziewczyny?

Historia opowiada o młodej lekarce specjalizującej się w dziedzinie psychiatrii – Joannie Skoczek. Kobieta lubi swoją pracę, wkłada w nią dużo serca, jednak mimo wszystko nie jest to dla niej łatwy orzech do zgryzienia. Po rozwodzie przeprowadziła się z powrotem do Warszawy i rozpoczęła pracę w jednym z warszawskich szpitali.
Teraz jej codziennością są ponure korytarze, pacjenci, a także gruby kot, który wiernie czeka na nią w jej malutkiej kawalerce.
Aśka pragnie jednak czegoś więcej niż powrót do pustego mieszkania po ciężkim dyżurze. Pragnie się na nowo zakochać. Jak się okazuje kandydatów nie brakuje, z jednej strony salowy Łukasz, z drugiej przystojny kolega ze studiów, a także pan doktor medycyny sądowej. Jest z czego wybierać. Jednakże, gdy zaczyna dochodzić na terenie szpitala do morderstw młodych kobiet, a bohaterka otrzymuje tajemnicze i przerażające anonimowe liściki, wszelkie plany o miłosnych podbojach schodzą na dalszy plan. Dziewczyna za wszelką cenę chce się dowiedzieć kto stoi za listami kierowanymi do niej, nie spodziewa się jednak do jakiego odkrycia dojdzie.

Chyba zapomniałam wspomnieć, że wszelkie morderstwa dotyczyły kobiet o czarnych włosach, niekoniecznie kręconych, cóż… łudząco podobne do tych na głowie pani doktor… 😉

Obsesja” jest to moje czwarte spotkanie z twórczością autorki. Po jej debiutach literackich, głośnej „Szeptusze”, przyszedł czas na tą historię. Tak jak poprzednie jej powieści ta również mnie nie zawiodła. Od samego początku wciągnęła mnie do świata doktor Skoczek, wraz z nią przemierzałam ponure korytarze szpitalne, chodziłam na obchód, badałam pacjentów, a także rozwiązywałam zagadkę.
Bohaterka jest idealnym przykładem dobrej koleżanki, z którą można nie tylko wybić kawę i zjeść ciastko, ale także jak się okazuje chodzić po piętach mordercy.

Nie jest to rasowy thriller czy kryminał. Śmiem stwierdzić (oczywiście mogę się mylić), że jest to raczej powieść obyczajowa z elementami powyżej wspomnianych gatunków.

Bohaterka ma w sobie cechy, które mogłyby zrobić z niej detektywa w fartuchy lekarskim, jednak tak się nie stało, przynajmniej wprost, co jest moim zdaniem dobrym zabiegiem autorki, bo ileż można mieć bohaterów jako amatorów śledczych.
Za to przy zakończeniu zbierałam szczękę z podłogi. Nie spodziewałam się w żadnej mierze tego co się tam wydarzyło.

Cieszę się, że kolejne książki Katarzyny Bereniki Miszczuk jeszcze przede mną. Oby były równie dobre.

🙂

Reklamy

9 myśli na temat “106. „Obsesja” Katarzyna Berenika Miszczuk

Dodaj własny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: