99. „Najszczęśliwsza” Max Czornyj

najszczesliwsza-w-iext52966319

Wydawnictwo Filia

Dawid Kaster to znany i ceniony, jednakże również dosyć awangardowy i kontrowersyjny malarz. Wraz z żoną mieszka w dużym domu, za którym rozpościera się ogromny las. Artysta ma w życiu wszystko czym może każdy marzy. Odnosi sukcesy zawodowe oraz rodzinne.

Jednak pewnego dnia, po jednym z wernisaży życie Dawida kończy się. W jednej z toalet okolicznych barów zostaje zamordowana jego ukochana żona, a także dziecko, jeszcze nie narodzone.

Artysta zamyka się w sobie, popada w otępienie i marazm. Nie dałby rady, gdyby nie jego przyjaciel – Buda. To on zachęca i nakłania go do wykonywania podstawowych czynności. Policja prowadzi śledztwo, w wyniku którego wychodzą na jaw kolejne tajemnice.

Kto zamordował ukochaną Kastera? Jaka tajemnica się za tym kryje?

Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością Maxa Czornyja, autora znanego z powieści „Grzech” oraz „Ofiara”. Czy było udane?

Tak.

Na początku, muszę przyznać, że nie umiałam się wciągnąć w historię. Akcja płynęła wolno, ale w momencie rozpoczęcia drugiej części książki zaczęło się coraz więcej dziać. Mimo to nie jest to typowy thriller, w którym ze strony na stronę popełniane są morderstwa i akcja biegnie w zabójczym tempie.

Fabuła jest skupiona na psychologicznym aspekcie bohaterów. Ukazana jest żałoba Dawida, która nie mija nawet po latach. Mężczyźnie wiele rzeczy, w dalszym ciągu przypomina zamarłą małżonkę. W dalszym stopniu nie jest w stanie pogodzić się z jej stratą, z racji że po 4 latach dalej tajemnica śmierci kobiety nie została rozwiązana.

Thriller psychologiczny to trudny gatunek, wymaga dobrego zaznajomienia się z tematem przez autora. Trzeba zauważyć, że dodatkowy poziom trudności Max postawił sobie z racji, że za głównego bohatera wziął sobie artystę, a wiadomo, że ich wrażliwość jest dużo większa niż u innych ludzi. Z racji tego trauma po śmierci najbliższych (bo stracił również dziecko), tkwi w nim bardzo długo i głęboko.

Pomimo początkowej nudy i ciągnięcia się fabuły, późniejsza część sprawiła, że siedziałam z otwartą buzią – nie mogąc uwierzyć w to co się dzieje. A zakończenie wbiło w fotel.

Jeśli autor napisał tak swoją trzecią książkę, to jestem ciekawa co dalej nam zaproponuje.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: