97. „Naturalista” Andrew Mayne

naturalista-w-iext53083007.jpg

Wydawnictwo W.A.B.

Wyjaśnijmy sobie: nienawidzę tego jebanego niedźwiedzia. Prawda, działał w zgodzie ze swoją naturą, ale to samo można powiedzieć o eboli albo cholerze. Gdybym móhł, obie usunąłbym z powierzchni ziemi.”

Theo Cray to doświadczony bioinformatyk. Od lat jest doceniany przez innych, w zakresie biologii ma bardzo duże osiągnięcia. Uczy studentów, chociaż nie jest przez nich uważany za profesora, który rzuca dowcipami na lewo i prawo i trzyma sztamę z nimi.
Jak każdy naukowiec ma swoje dziwactwa. Widzi więcej niż zwykli ludzie, którzy nie trudnią się nauką.

Profesor prowadzi badania w zakątkach Montany, gdy dochodzi do tajemniczego zabójstwa młodej kobiety. Policja orzeka jedno – zabójcą jest grizzly. Jednak Theo Cray zauważa pewne niepoprawności, wskazujące na to, że nie dokonało tego zwierzę. Wkrótce okazuje się również, że dziewczyna, która niestety już nie będzie mogła podziwiać uroków tego świata, miała powiązania z naukowcem.

Policja w związku z tym zaczyna podejrzewać nie tylko niedźwiedzia, ale również i Theo…

Co tak naprawdę stało się z dziewczyną? Jakie sekrety skrywa stan Montana? Co odkryje naukowiec?

Zabicie człowieka to rozwiązanie problemu. Ktoś natomiast morduje, ponieważ chce. Rozwodzi się pan z żoną, bo jej nie kocha. Morduje ją pan, bo jej pan nienawidzi.”

Andrew Mayne stworzył całkiem nową odsłonę thrillera. Odrzucony jest tutaj schemat policjanata, prawnika, detektywa, który rozwiązuje zagadki. Mamy przedstawioną nową postać – biologa, naukowaca – która też może coś w tej dziedzinie osiągnąć i jak widać, po lekturze, wychodzi jej to całkiem nieźle.

Theo Cray, nasz bohater, pokazuje w jaki sposób można myśleć porzucając przetarte szlaki. W pomysłowy sposób, wykorzystując zarówno naukę, jak i technikę próbuje rozwiązać tajemnicze morderstwo i trafić na jakiś trop. Jego dedukcja, jest obca dla bohaterów, każdego innego thrillera, których pełno jest na półkach sklepowych.

Autor wpadł na genialny pomysł na fabułę, pędzi ona w zawrotnym tempie, jest nieprzewidywalna i niezwykle trzymająca w napięciu. Nie ma tu utartych ram, zasad. Bohater jest bezkompromisowy, w imię nauki, honoru oraz chęci dorwania mordercy, nie powstrzyma się przed żadnym krokiem.

Jedyne czego się bałam w tej opowieści, to to, że autor przynudzi nas naukowymi informacjami. O dziwo, mimo że często pojawiały się takie wstawki, nie były one złe. Pobudzały tylko moją ciekawość, aż do ostatniej kropki.

Czy pościgi biologa po lesie za mordercą to był dobry pomysł na historię?

Zdecydowanie tak! Nutka grozy, która mogła kryć się w każdym zakamarku leśnej gęstwiny, sprawiał, że książka, która liczy prawie 500 stron, znikała w zaskakującym tempie. Z początku z banalnego opisu, wyształciła się niebanalna historia.

Z niecierpliwością czekam na kontynuację.

Reklamy

Jedna myśl na temat “97. „Naturalista” Andrew Mayne

Dodaj własny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: