79. „Twoje zdjęcie” Melanie Moreland

275_e7a3878e7e56fb1c4ef3c8d3d767855b_b

Wydawnictwo: Filia

„Spotkałem cię tylko kilka dni temu, Ally, ale czekałem na ciebie całe życie. Czekam, aż mnie znajdziesz.”

Czy istnieje miłość od pierwszego wejrzenia? Czy istnieje miłość, dla której można poświęcić wszystko?
Na te pytania może odpowiedzieć Wam historia opisana w książce Twoje zdjęcie. 

Opowiada ona o genialnym i docenianym fotografie – Adamie oraz pielęgniarce – Alexandrze. Od pierwszego spotkania bardzo ich od siebie przyciąga. Czują się przy sobie komfortowo, jakby znali się od wielu lat. Połączyło ich gorące uczucie, które powinno trwać i trwać. Jednak sielanka nie trwa zbyt długo. Dysfunkcyjna rodzina Alex, która widzi tylko pieniądze i pozycje w życiu, zagraża szczęściu młodych. Dodatkowo dochodzą często wyjazdy Adama (z racji jego pracy) w niebezpieczne rejony, co nie wpływa na budowanie i utrwalanie dopiero zapoczątkowanego uczucia.

Wszystko wpływa negatywnie, wszyscy kładą im kłody pod nogi. Nadzieja na wspólne życie bardzo szybko pryska. Cienie przeszłości, niepewność dziewczyny rujnują jej, zbudowaną przez mężczyznę, poczucie własnej wartości.
Czar pryska.
Dziewczyna znika.
Jej „rodzina” nie chce udzielać żadnych informacji.
Czy manipulacja aż tak daleko się posunęła, że wpłynęło to na koniec miłości, która zapowiadała się na prawdziwą?

Historia zapowiadała się interesująco. Niestety, do momentu rozpoczęcia drugiej części książki, zaczęło się robić tendencyjnie. Niepewność dziewczyny, walka chłopaka o nią i dalej sami możecie się domyśleć co się wydarzyło.
Jak pierwszą część czytałam z zapartym tchem i chciałam wiedzieć co będzie dalej, a także nie przeszkadzało mi zachowanie głównej bohaterki, tak druga część po prostu mnie zmęczyła.
Dziewczyna przeżyła traumę, ale po tym jak wiedziała jaki wpływ ma na nią jej matka, nie rozumiem jak mogła wierzyć w to co ona mówi. Stała się taką „ciepłą kluchą”.

Gdyby nie to druga część, książka byłaby przyjemną historią, do przeczytania w letnie popołudnie, niestety bardzo się rozczarowałam. Było fajnie, ale pod koniec coś poszło nie tak.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: