58. „Nieodnaleziona” Remigiusz Mróz

251_4973d48b53918ed46f3fbb9314f9cf16_b.jpg

Wydawnictwo: Filia

Remigiusz Mróz, jeden z najbardziej płodnych autorów, już można rzecz – na świecie, przygotował dla nas kolejną powieść. Tym razem jest to thriller psychologiczny – „Nieodnaleziona”.  Czy autor podołał? Czy jest to jego kolejny sukces, czy może tym razem porażka?

Nie będę aż tak bardzo rozwodzić się nad fabułą, żeby nie zdradzić zbyt wielu szczegółów. Jednakże, trzeba zaznaczyć – historia ma głównego bohatera Damiana Wernera, którego narzeczona zaginęła 10 lat temu. Pewnego dnia, chłopak trafia na jej ślad i wszystkie wspomnienia i chęć odnalezienia ukochanej odżywają w nim, dlatego za wszelką cenę próbuje zdobyć najnowsze informacje na jej temat. Zaczyna współpracować z biurem detektywistycznym, a w szczególność z Kasandrą. Rozmawiają ze sobą na tajnym czacie, aby nikt nie dowiedział się o ich działaniach. Kobieta skrywa dużo tajemnic, którymi dzieli się z „Wernem”. Czy ich współpraca pomoże odnaleźć zaginioną? Jakie sekrety kryją się za zniknięciem kobiety?

Historia sama w sobie nie jest jakimś wybitnym osiągnięciem, takich historii było już wiele i pewnie jeszcze wiele powstanie, ALE… Jak zawsze musi pojawić się jakieś ale. Tak i w tym przypadku, bo gdyby tę książkę napisał podrzędny autor to okazałoby się to klapą. Jednak Remigiusz Mróz w fantastyczny sposób potrafi wciągnąć czytelnika w świat bohaterów. Od pierwszych stron akcja toczy się szybkim tempem i jest się zaskakiwanym od samego początku.
Po przeczytaniu pierwszych 35 stron, napisałam do mojej przyjaciółki „wow, to będzie coś”. I tak się właśnie wydarzyło. Pomimo trwającej sesji, nie byłam w stanie oderwać się od książki, bo w zasadzie każdy rozdział kończył się tak, że nie można było się zająć czymś innym, a jeśli musiałam tak zrobić to myśli cały czas uciekały mi w kierunku „Nieodnalezionej”.  Autor tym samym osiągnął cel, najważniejszy dla każdego twórcy – zaangażowanie 100% czytelnika i wciągniecie do wykreowanego świata.

Mróz, jest to dla mnie postać wybitna. Młody człowiek, a tak wiele osiągnął już w świecie literackim. Jednakże, pojawiają się pytania czy nie jest już go za dużo? Dopadają i mnie takie myśli, jednak uważam, że jeszcze nie jest go za dużo. Będzie tak dopiero, w momencie gdy zacznie wydawać bardzo słabe książki, a „Nieodnaleziona” nie należy do takich. Jest jednym z lepszych thrillerów psychologicznych, które miałam okazję przeczytać. Zwroty akcji, co najmniej 3 i to w momentach, w których się nie spodziewałam – spowodowały świetną książkę, którą z wielką przyjemnością się czyta.

Panie Mrozie, jeśli tak ma być dalej to tylko pozostaje prosić o więcej i więcej!

Reklamy

2 myśli na temat “58. „Nieodnaleziona” Remigiusz Mróz

Dodaj własny

  1. Do „Behawiorysty” jeszcze jej trochę brakuje, ale i tak myślę że to jednak z lepszych książek Mroza 😀 Z thrillerów polecam też „Kredziarza”, niesamowity debiut C. J. Tudor 😀

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: