35. O pokonywaniu strachu i rozwkitającej miłości, czyli “W rytmie passady” Anny Dąbrowskiej

w-rytmie-passady-b-iext48314986

Tytuł: “W rytmie passady”
Autor: Anna Dąbrowska
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Ocena: 6,5/10

“Szczęścia nie mierzy się miarą centymetrów, pieniędzy i wieku. Szczęście mierzy się ilością uśmiechów i rytmem bicia naszych serc, przypominającym tempo tańczenia passady.”

Dwie osoby połączone pasją do tańca. Ona, zamknięta w sobie nastolatka, z wieloma problemami na głowie, dręczona traumą. On, pewny siebie, atrakcyjny mężczyzna z ogromnym doświadczeniem życiowym. Łączy ich pasja do tańca. Amatorka i profesjonalista. Biorą udział w przygotowaniach do konkursu kizomby. Ona – tylko po to, aby pozbyć się lęku przed kontaktem z mężczynami, on – aby zdobyć pieniądze na leczenie chorej matki.

Czy dzięki wspólnej pasji i pracy uda im się pokonać przeciwności losu? Co wydarzy się pomiędzy tą dwójką? Czy los będzie im sprzyjał?

Czy ich życie zacznie bić w rytm passady?

Zapraszam do lektury!

1

Julita, jest główną bohaterką tej historii. Jej życie nie było kolorowe. Rodzice się rozstali, a w dodatku spotkało ją straszne wydarzenie. Od tego momentu, dziewczyna nie umie sobie poradzić w życiu. Jest zamknięta, wycofana, boi się kontaktu z mężczyznami. Na jakikolwiek kontakt, reaguje bardzo mocno. Wymusza wymioty, płacz. Jest cieniem samej siebie. Nie ma przyjaciół ani znajomych. Jej jedyną przyjaciółką, jest jej kuzynka Ola. Aby przełamać strach zapisują się na lekcje zumby, gdzie dziewczyna jest jedną z lepszych, a jej ruchy wzbudzają zainteresowanie.

Marcel, to 10 lat starszy od Julity, tancerz. Uwielbia to co robi, jednak wie, że nie będzie dzięki żył na wysokim poziomie, ani nie będzie w stanie zapewnić stabilnej sytuacji swojej rodzinie. Po powrocie z Portugalii, żyje na skraju rozpaczy, ponieważ jego ukochana mama jest chora na raka i z dnia na dzień może jej już nie być.
Jednak chłopak nie poddaje się, próbuje zawalczyć o chociażby złagodzenie bólu. Dlatego też decyduje się wziąć udział w konkursie kizomby.

Tak właśnie los styka bohaterów. Ale czy ma się to szansę udać, skoro Julita tak reaguje na dotyk mężczyzn? Czas pokaże.

Pewnie wielu z Was, myśli sobie teraz, że to będzie taka zwyczajna historia… Jula i Marcel się w sobie zakochają, Jula przełamie strach, a mama Marcela cudownie wyzdrowieje. Ja też tak myślałam. Do ostanich stron byłam o tym przekonana. Jednak Anna Dąbrowska zakończeniem powaliła mnie na łopatki i długo nie mogłam się pozbierać po zakończeniu.

Jest to tak inna książka, na swój sposób genialna, z racji tego, że nie spotkałam się nigdy z takim polskim new adult/young adult. Jednak, jak to zawsze bywa, jest jedno ALE.

Zachowanie głównej bohaterki, przez 200 stron książki jest nie do zniesienia. OKEJ, rozumiem, przeżyła ogromną traumę, każdy może mieć po tym co jej się przydarzyło podobne zachowania. Ale żeby chociaż podczas rozmowy z kolegą od razu biec do łazienki i wymiotować???? Może się nie znam na ludzkiej psychice, ale jest to trochę dla mnie mało realne… Dzięki Bogu, po 200 stronach bohaterka zmienia się i jest już bardziej znośna.

Jeszcze jedno ALE. Pomimo tego, że jak już wcześniej wspominałam wyrazy ogromnego szacunku dla autorki za pomysł i zakończenie. To jednak mam wrażenie, że autorka trochę za bardzo zrzuciła wiele spraw na głównych bohaterów. Życie nie jest łatwe i przyjemne, jednak mam wrażenie, że autorka chciała w jednej historii zawrzeć milion problemów XXIw.

Mimo to, książka jest lekka i przyjemna. Bardzo dobrze się ją czyta i nie da się nie polubić Marcela. Teraz, gdy jest już taka przyjemna pogoda, to nie sposób się od niej oderwać. A do tego, jest to jedna z nielicznych historii z tańcem w tle.
Byłaby to naprawdę jedna z lepszych historii, jednakże trochę za dużo rzeczy jak na jedną opowieść.

“Teraz jesteśmy tylko my i taniec. Cała reszta się nie liczy. Patrz tylko na mnie.”

Za egzemplarz bardzo serdeczenie dziękuję WYDAWNICTWU ZYSK I S-KA.

d754c46ee5f5c1a2d52934940ab94109

Advertisements

4 thoughts on “35. O pokonywaniu strachu i rozwkitającej miłości, czyli “W rytmie passady” Anny Dąbrowskiej

  1. Gosia says:

    Wiesz co sądzę o tej książce. Uwielbiam ją, ale zakończenie złamało mi serce! Zdecydowanie. Zupełnie nie spodziewałam się tego, co spotkało głównych bohaterów!

    Liked by 1 person

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s