15. William Kent Krueger “Zwyczajna łaska”

Tytuł: “Zwyczajna łaska”
Autor: Wiliam Kent Krueger
Wydawnictwo: Dreams
Ocena: 10/10

“Bobby miał swoją tajemnicę. Wiecie, co to było? Niczego nie potrzebował do szczęścia. To była jego tajemnica. Trzymał swoje szczęście w dłoni z taką łatwością, jak… no nie wie, jak podniesione z ziemi źdźbło trawy. I przez całe swoje krótkie życie dawał to szczęście każdemu, kto się do niego uśmiechnął. Tylko tyle ode mnie chciał. Od was. Od każdego. Tylko uśmiechu.”

Historia ma miejsce w amerykańskim miasteczku – New Bremen. Jest rok 1961. Miejscowa ludność jest wstrząśnięta śmiercią małego chłopczyka Bobby’ego. Mieszkańcy miasteczka próbują pogodzić się ze śmiercią chłopaka. Jednak na tym nie koniec tej historii. Tego wyjątkowo upalnego lata, miasteczkiem wstrząśnie seria niecodziennych wypadków. Czy mieszkańcy poradzą sobie z taką sytuacja? Czy wywoła to w nich traumę.

Ta historia opowiedziana jest z punktu 40-letniego Franka, który przedstawia nam co się wydarzyło tamtego lata, kiedy był jeszcze dzieckiem. Wiedzie z pozoru poukładane życie razem z młodszym bratem Jakiem, siostrą Ariel oraz rodzicami – pastorem Nathanem i utalentowaną muzycznie – Ruth.

W życiu rodziny dochodzi do katastrofy – o której Wam teraz nie powiem, gdyż to wydarzenie nie jest oczywiste.

Ta książka zaskakuje, wzrusza, uczy.

Koniecznie sięgnijcie, pomimo tego, że tytuł sugeruje całkiem inną treść książki.

Na początku byłam bardzo sceptycznie nastawiona do tej książki, ale wydawnictwo Dreams mile mnie zaskoczyło!

Jest to przepiękna opowieść o wierze, nadziei, miłości, przyjaźni, więziach rodzinnych, do tego morderstwa w tle! Czyli jednym słowem książka idealna.

Ukazane są w niej jak silne potrafią być więzi rodzinne. O tym, jak trzeba walczyć ile sił o prawdę i zrozumienie. Pokazana jest tu także walka o dobre imię, walka z przeciwnościami losu.

Głównego bohatera wiązała bardzo silna przyjaźń z jego młodszym bratem, który nie potrafił wymówić publicznie słowa bez zająknięcia. Jednak mimo to, że wszyscy do okoła się z niego śmiali to brat stał za młodszym murem i nie dawał go wytykać palcami. Tak samo nasz bohater zachowywał się w stosunku do swojej siostry Ariel. Gdy miejscowy łobuz śmiał się z niej i nazywał “ladacznicą” to nie zważając na to, że jest bardziej postawy i starszy, Frank rzucił się na niego i wyszedł zwycięsko z tego pojedynku.

Mimo sielankowego życia rodziny, pewnego dnia burzy ład straszne wydarzeni, z którym bardzo ciężko jest im się pogodzić. Jednak siła i wiara pomaga pogodzić się im z tym co przyszykował dla nich los.

Jest to tak piękna i mądra książka, że dalej nie mogę się pogodzić z tym, że to już koniec. Dawno nie czytałam tak dobrej pozycji i czystym sumieniem mogę Wam ją polecić.

Bardzo serdecznie dziękuję za egzemplarz WYDAWNICTWU DREAMS.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s