10. Trup na górskim stoku, czyli “‘Czarna trasa” Antoniego Manzani


Tytuł: 
Czarna trasa
Autor: Antonio Manzani
Wydawnictwo: Muza
Ocena: 7/10

 “Czarna trasa” jest to pierwsza część otwierająca trylogię o komisarzu Rocco Schiavone, który został karnie zesłany z Rzymu na służbę do alpejskiej doliny Aosty.  Już od pierwszych stron powieści dostajemy trupa. Sprawą zamordowanego mieszkańca miasteczka zajmie się nasz wspomniany powyżej bohater. Oczywiście pojawiają się różne motywy, kobiety, cienie przeszłości w życiu Rocci. Wszystko to może namieszać jeszcze bardziej w życiu wicekwestora. Ale jednak co może się jeszcze złego wydarzyć w życiu człowieka, który przeżył już nie jedno?

Jesteście ciekawi jak poradzi sobie w zimowej krainie Rocco, który nie jest przyzwyczajony do takiego klimatu? A może ciekawi Was kto dopuścił się morderstwa w tak spokojnej okloicy, gdzie każdy z każdym się zna, a na dodatek większość mieszkańców jest w pewien sposób ze sobą spokrewniona? Albo może zainteresuje Was to jaką tajemnice kryje w sobie Rocco i co sprawiło, że musiał opuścić swój ukochany Rzym? Ja po przeczytaniu po części znam już odpowiedź na te pytania, a na resztę się domyślam. Dlatego zachęcam Was do przeczytania tej oto pozycji

Mówiłam, już może, że uwielbiam kryminały? Jak nie, to tak – uwielbiam je! Mogłabym się w nich zaczytywać godzinami. Tak też się stało w przypadku “Czarnej trasy”. Dosłownie połknęłam ją w kilka godzin. Nie jest to powieść gdzie trup się wszędzie ścieli ani krew tryska zewsząd. Jednak ma to coś w sobie, co zachęca do czytania dalej. Zresztą nie da się odłożyć jej bez poznania rozwiązania tajemniczego morderstwa.

Jest to moje pierwsze spotkanie z włoskim autorem i na początku muszę się Wam przyznać, że byłam trochę sceptycznie nastawiona, bo Włosi kojarzą mi się z narodem wesołym, pełnym słońca, którzy bardziej sprawdzą się w pisaniu obyczajówek, a jednak Antonio Manzani zaskoczył mnie pozytywnie.

Autor wykreował genialnego bohatera, który z jednej strony jest opryskliwy i szorstki, ale czuję to, że w głębi serce skrywa w sobie ciepło i życzliwość. Główny bohater przyjął moim zdaniem pewną maskę za którą chowa swoją poranioną duszę.

Jednak nie da się go nie lubić!

Do tego górski klimat! To jest to co lubię.

Wydaję mi się, że Włoch odnalazł idealny przepis na sukces – Włochy + góry + morderstwo = sukces!

W wielkim napięciu oczekuję na kolejną część przygód komisarza Rocci. Mam nadzieję, że nie będę musiała długo czekać!

Za egzemplarz bardzo serdecznie dziękuję:

 

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s