26. W świecie Thora i Lokiego, czyli “Mitologia nordycka” Neila Gaimana

mitologia_nordycka

Tytuł: “Mitologia nordycka”
Autor: Neil Gaiman
Wydawnictwo: MAG
Ocena: 8/10

“Przed początkiem nie było niczego – ani ziemi, ani niebios, ani gwiazd: jedynie świat mgieł, bezkształtny, nieforemny, i świat ognia, wiecznie płonący.”

Continue reading

Advertisements

25. Yo soy loca con mis libros, czyli “Shakira. Bose stopy, białe sny”

cover_shakira

Tytuł: “Shakira. Bose stopy, białe sny”
Autor: Reyes Salvador Roman
Wydawnictwo: Iuvi
Ocena:
8/10

“Triumfować w przemyśle muzycznym, zapełniać stadiony, łączyć muzykę z działalnością charytatywną, a jednocześnie cieszyć się sympatią i szacunkiem publiczności nie jest zadaniem łatwym. Jednak Shakira, […] znalazła miejsce w sercach wielu fanów.”
Continue reading

24. Wieża życia, czyli “Tysiąc pięter” Katharine McGee

546833-352x500

Tytuł: “Tysiąc pięter”
Autor: Katharina McGee
Wydawnictwo: Moondrive
Ocena; 7/10

Avery:

W swoim życiu wszystko mi się układało. Każdy uważał mnie za najpiękniejszą, najdoskonalszą… idealną. Miałam wszystko czego dusza zapragnie. Ale ja nie chciałam taka być i nie chciałam tego wszystkiego. Chciałam dostać to, o czym nie mogłam nawet pomarzyć. Chciałam kochać. Kochać, tego jedynego którego nie było mi wolno

Leda:

Wiem, że to nic nie da, ale może chociaż jedna tabletka i uda mi się być bardziej doskonałą? Może dzięki temu uda mi się zaprzyjaźnić z Avery i innymi z wyższych pięter? Kto wie co dzięki temu może się wydarzyć… będę pewnie bardziej pewna siebie, odważna, bystrzejsza, ale czy później wywoła to jakieś konsekwencje…?

Eris: 

Miałam wszystko. Cudowną rodzinę, przyjaciół, pieniądze, niczego mi nie brakowało. Z dnia na dzien straciłam to wszystko. Moj świat sie zawalił. Czy dam sobie radę?

Rylin:

W moim życiu wiele się wydarzyło. Zostałam sama z siostrą. Musiałyśmy sobie radzić. Ale co zrobić, gdy serce podsuwa Ci kogoś, dla kogo myślisz, że będziesz  tylko dziewczyną z dolnych pięter?

Czym urzekła mnie ta historia? Dlaczego uważam, że jest ona podobna do “Plotkary” i “Pretty Little Liars”, a także “Wielkich kłamstewek”? O tym poniżej.

3.jpg
Książka rozpoczyna się od momentu, kiedy autorka przedstawia nam moment upadku pewnej osoby z wieży. Nie wiemy kim jest ta osoba, McGee pozostawia w nas pewien niedosyt i niepewność, przez który chcemy czytać jak najszybciej, aby na końcu dowiedzieć się kto zginął.

Jednak to nie jest główny motyw tej książki. Śmierć… morderstwo jest to skutek wszystkim kłamstw i manipulacji, przez które dla jednej z osoby skończyło się to tragicznie.

Główne bohaterki – Avery, Rylin, Eris i Leda nie są paczką najlepszych przyjaciółek. Trójka dziewczyn nie ma nawet pojęcia o istnieniu Rylin do czasu, gdy w wyniku zbiegu zdarzeń ich drogi się złączyły. Avery, Eris i Leda są przedstawicielkami mieszkańców najwyższych pięter, natomiast Rylin tych z najniższych.

Do moich ulubionych bohaterek należy Rylin. Pomimo tego, że wiem iż postępuje w niektórych sytuacjach niezgodnie z prawem, to jednak walczy o swoją rodzinę i o miłość. Nie poddaje się, gdyż wie, że jest dla swojej siostry jedyną opoką i musi się nią opiekować. Jest bardzo silna, ale z drugiej strony też krucha. Też potrzebuje kogoś, kto może się nią zaopiekować.

Wracając teraz do postawionych wyżej pytań. Dlaczego uważam, że ta historia jest podobna do wyżej wymienionych książek/seriali. Kto z Was czytał bądź oglądał, to wie, że w “Plotkarze” elita Manhattanu miesza się z mieszkańcami Brooklynu i łączą ich różne sekrety i kłamstwa. W “Pretty Little Liars” paczkę przyjaciół i wrogów łączą mniejsze i większe tajemnie i oszustwa. A co do “Wielkich kłamstewek” to historia też zaczyna się od morderstwa. Nie wiem kto umarł, ale wiem, że ktoś nie żyje.

A dlaczego mówię, że mnie oczarowała? Dlatego, że bohaterowie stworzeni są w cudowny sposób, pomimo tego, że robią niekiedy straszne głupoty to dalej się ich lubi i chce się czytać co wydarzy się dalej. A do tego wizja świata przyszłości, jest moim zdaniem genialnie wykreowana i wydaje mi się, że mogłabym się odnaleźć w ich świecie.

Już teraz z niecierpliwością czekam na kontynuację! Nie mogę się doczekać co wydarzy się dalej i co los szykuje dla naszych dziewczyn.

Za egzemplarz bardzo serdecznie dziękuję WYDAWNICTWU MOONDRIVE.

md 

23. Historia Elli i Michy, czyli dwie powieści Jessici Sorensen

Tytuł: “Nie pozwól mi odejść” “Na zawsze razem”
Autor: Jessica Sorensen
Wydawnictwo: Zysk i S-Ka
Ocena: 7,5/10

“Nie ma znaczenia, czy czujesz się wspaniale z tym, co robisz, ale ważne jest, co czujesz na końcu, kiedy patrzysz wstecz na to co robiłeś.”

Ella i Micha, Micha i Ella, dwójka przyjaciół, znają się od zawsze i znaczą dla siebie wiele. Mają wiele wspólnych zainteresowań, dużo razem przeszli. Ale czy tylko są przyjaciółmi?

Obydwoje pochodzą z rodzin, które dotknięte zostały ogromnymi tragediami. Jednak mimo to próbują żyć swoim życiem i pragną przeżyć swoje życie jak najlepiej.

Dziewczyna od momentu wyprowadzki z rodzinnego domu, zmienia się, ale nie tylko z wyglądu lecz tez z charakteru. Nie jest już tą przebojową i potrafiącą odgryźć się każdemu Ellą. Staje się bardziej porządna i poukładana. Ale czy pod maską grzecznej dziewczynki nie jest ukryta “stara” Ella, która nakładając tą maskę chce ukryć swoją przeszłość?

Chłopak, po wyjeździe Elli (a wręcz jej ucieczce, gdyż dziewczyna nie powiedziała nikomu co zamierza zrobić) jest załamany. Nie umie sobie znaleźć miejsca, snuje się z kąta w kąt i usilnie próbuje namierzyć dziewczynę. Gdy już mu się udaje Ella wraca do domu rodzinnego na letnie wakacje i oczom chłopaka ukazuje się całkiem inna osoba.

Co będzie z nimi dalej? Jakie tragedie naruszą ich przyszłość? Czy pośród wszelkich krzywd dotrą do siebie i zrozumieją to, że są sobie przeznaczeni?

Historia stworzona przez Jessicę Sorensen jest opowieścią o bólu, stracie i rozczarowaniu, ale zarazem o nadziei, prawdziwej miłości i prawdziwej przyjaźni. Potrafi poruszyć serca każdego.

1

2

Pewnie wielu z Was, kiedy sięgnięcie po tą historie, będzie sądzić, że jest to jedna z wielu takich opowieść z gatunku new adult. I tak, będziecie mieć rację, ale jak dla mnie jest to jedna z tych historii, które potrafią na długo pozostać w głowie i po pewnym czasie będzie się mieć ochotę na odświeżenie tego. A w dobie tego okresu, kiedy rynek książkowy jest wręcz zasypany tym rodzajem powieści, to wielki szacunek dla Jessici Sorensen za stworzenie tak zapadającej w pamięć książki.

Tę powieść czyta się szybko, lekko i przyjemnie, Nie ma tutaj wyszukanych opisów, przedłużających się wątków czy typowych zapychaczy kartek. Historia jest chwytliwa, do tego stworzeni bohaterowie, nie mówię tu tylko o głównych postaciach, ale też ich przyjaciołach – są przezabawni, przyjaźni i każdy z Was z chęcią by się z nimi zapoznał.

Jednym słowem – czego chcieć więcej od takiej historii? Jak dla mnie niczego więcej, gdyż autorka znalazła swój przepis na sukces, który na ten moment bardzo dobrze się sprawdza.

Za egzemplarze bardzo dziękuję WYDAWNICTWU ZYSK I S-KA.

d754c46ee5f5c1a2d52934940ab94109

22. Miłość wśród szumu fal, czyli “jak ogień” Sary Lovestam

Autor: Sara Lovestam
Wydawnictwo: Czarna Owca
Ocena: 4,5/10

„- Ogień jest trochę jak muzyka – mówi Lollo.
– Jak to? […]
– To znaczy… jeśli się go trochę posłucha, to tak trzaska. Trochę jak rytm. […]
– No tak. Tak jakby.
– Pomyślałam sobie… Może w ten sposób powstała muzyka?”

Każdy z nas bardzo dobrze pamięta swoją pierwszą miłość. Emocje, które towarzyszą temu uczuciu są nie do opisania. Jest w tym coś niesamowitego, tak innego od wszystkich innych uczuć. Więc nie bez powodu, mówi się, że pierwszą miłość pamięta się do końca życia. To uczucie może ogrzewać nas jak ogień, lub wywołać nieodwracalne zniszczenia w naszym życiu – tak samo jak ogień.

Takiej miłości doświadczyły dwie bohaterki powieści „Jak ogień” – Lollo i Anna. Dziewczyny zauważają siebie nawzajem, kiedy pewnego dnia płyną promem na wyspę Slando, aby spędzić tam kilka wakacyjnych tygodni. Do kolejnego spotkania dziewczynek dochodzi na pomoście, kiedy pierwszy raz, niby przypadkowo, dotykają swoje dłonie. Od tego momentu nie mogą zapomnieć o sobie, cały czas zastanawiają się co by było gdyby.

Lollo i Anna są młodymi kobietkami. Pochodzą z różnych rodzin. Lollo – tej bogatszej, Anna – tej biedniejszej. Czy kiełkujące się między nimi uczucie, będzie miało szanse się rozwinąć i przetrwać? Czy ich rodziny zaakceptują tę miłość?


W powieści tej poruszany jest motyw związków homoseksualnych. Zauważyłam, że ostatnio w wielu książkach się one pojawiają, jednak przeważnie dotyczyło to mężczyzn, którzy byli bohaterami drugoplanowymi. W tej historii miłość pomiędzy dwoma kobietami, jest na pierwszym planie. Autorka nie zamiesiła w tej historii nienawiści społeczeństwa do takich związków, bardziej skupiła się na tym co dzieje się w głowach bohaterek oraz na samoakceptacji przez samych siebie.

Nie ma tu brutalności, ani żadnych rozbudowanych scen erotycznych. Jest to prosta historia, która ukazuje początki rodzącego się uczucia oraz wszystkie emocje i przemyślenia temu dotyczące.

Muszę Wam powiedzieć, że oczekiwałam więcej po tej historii. Książka pomimo tego, że jest bardzo krótka, dłużyła się niemiłosiernie, gdyż nie było w niej żadnej akcji. Cały czas akcja skupiała się wokół łódki, pomostu, ewentualnie domów dziewczyn. 

Jestem przekonana, że to nie jest zła książka, na pewno znajdą się osoby, którym ta historia się spodoba. Jednak moim zdaniem, jest to zmarnowany potencjał na dobrą książkę. Autorka z jednej strony stworzyła zbuntowaną Lollę i samodzielną Annę, jednak na tym się kończą plusy bohaterek.

Nie będę krytykować tej książki, każdy z nas powinien przeczytać ją, aby samemu zobaczyć jaka ona jest i wtedy dopiero doceniać. Niestety nie trafiła w moje gusta, pomimo ogromnego potencjału.

Za egzemplarz bardzo serdecznie dziękuję WYDAWNICTWU CZARNA OWCA.

21. Niesamowity świat natury, czyli “Sekrety roślin” Anne-France Dautheville

Tytuł: „Sekrety roślin”
Autor: Anne-France Dautheville
Wydawnictwo: Literackie
Ocena: 7,5/10

Tej książki nie da się opisać – ją trzeba koniecznie przeczytać!

Dzięki niej poznacie fascynujący świat roślin, dowiecie się wielu ciekawostek dotyczących otaczającej nas przyrody. Poznacie zastosowania wielu warzyw, owoców, przypraw, nasion, które używa się na co dzień i nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, jakie zmiany mogą wywołać w naszym życiu oraz w środowisku.

Na samym początku byłam sceptycznie nastawiona do książek, w której jest taka oto fabuła. Najzwyczajniej w świecie nie interesuje mnie taka tematyka. Jednak im dalej w las tym było lepiej.

Najbardziej zainteresowały mnie te fragmenty, które dotyczyły roślin, które wyrastały bądź przetrwały w miejscu wybuchy bomby atomowej w Czarnobylu. Czy wiedzieliście, że za pomocą słoneczników udało się oczyścić wodę z wielu szkodliwych pierwiastków? Do momentu, kiedy nie przeczytałam tego, nie zdawałam sobie sprawy, że takie zastosowania mogą mieć te przepiękne kwiaty.

Jest to naprawdę, wspaniały przewodnik po różnych gatunkach flory i niekiedy też fauny. Warto zapoznać się też z taką pozycją, po którą nie sięga się od tak, dla zabicia czasu. Czasami po przeczytaniu, ważne jest też wynieść coś z tego – a ta pozycja w 100% Wam to zagwarantuje.

A do tego niezwykle piękne wydanie i ilustracje – po prostu majstersztyk!


Jeżeli ktoś waha się nad zakupem tej książki, to nie ma nad czym – bo naprawdę warto!

Za egzemplarz bardzo serdecznie dziękuję WYDAWNICTWU LITERACKIEMU.

 

20. Ja razy X…, “Eva Teva i więcej Tev” Kathryn Evans

Tytuł: „Eva Teva i więcej Tev”
Autor: Kathryn Evans
Wydawnictwo: YA!
Ocena: 7,5/10

„Co powinnam zrobić? Jak się zachowywać? Co mówić? Chciałam zapomnieć o wszystkim, choćby na chwilę. Chciałabym żyć normalnie.”

 Co byście zrobili, gdybyście odkryli, że jest więcej Was? Nie chodzi mi tu o to, że ktoś z Was może mieć brata bliźniaka czy siostrę bliźniaczkę – a o to, że żyjecie z dokładnie samym sobą, tylko że młodszą wersją. W takiej sytuacji znalazła się właśnie Teva, czyli 16 wersja Evy. Skomplikowane, czyż nie? Pomyślicie sobie, że to pewnie jakieś dziwadła, wybryki natury. I niestety, istnieje w tym ziarenko prawdy.

Wracając jednak do fabuły, w momencie kiedy „Szesnastka”, czyli Teva rozdziela się od „Piętnastki”, postanawia sobie, że zrobi wszystko aby nie doszło do kolejnego rozdzielenia. Dziewczyna zakłada bloga, na którym publikuje informacje na temat swojej przypadłości i informuje czytelników jak wygląda jej roczne życie do momentu oddzielenia się kolejnej Tevy. W każdym wpisie usilnie prosi kogoś o pomoc. Liczy na to, że ona i jej „siostry” nie są jedynymi osobami, które cierpią na taką przypadłość. Książki i internet nie są dla niej pomocne, bo jedyną chorobą, na którą wskazują jest rak, co w tym przypadku nie jest prawdziwą diagnozą, identyfikacją choroby.

Mimo wszystko dziewczyna stara się prowadzić normalne życie. Spędza czas wraz ze swoją przyjaciółką Maddie i chłopakiem Ollim. Angażuje się w wydarzenia szkolne, jednak wie, że nie może planować swojej przyszłości, z racji tego, że w dniu 17-tych urodzin, zostanie na zawsze zamknięta w domu.

Czy Tevie uda się odnaleźć jakieś lekarstwo na jej przypadłość? Czy uda jej się zmienić los? Czy może pogodzi się ze swoim losem i będzie chciała jak najlepiej przeżyć ten czas, który jej pozostał?


Jak już wcześniej wspomniałam, jest to historia zupełnie inna niż te, które do tej pory czytałam. Opowiada ona o dziewczynie, która nie chce poddać się temu co los jej przyszykował, tylko próbuje zmienić swoją przyszłość. To co mogłoby się wydarzyć za kilanaście lat – nie jest jej pisane, gdyż jak tylko skończy 17 lat, zostanie zamknięta w domu. Nie będzie mogła z niego wyjść, bo społeczeństwo zaszufladkuje ją jako dziwadło.

Jednak Teva, pragnie innej przyszłości, niż tą na które skazane są jej młodsze wersje. Dlatego zakłada bloga i poprzez niego próbuje znaleźć jakąś pomoc. Niestety nie jest łatwo to zrobić.

Dziewczyna musi żyć w kłamstwie, ciągle usprawiedliwać się przed przyjaciółmi dlaczego nie mogą jej odwiedzać. To nie wróży nic dobrego. Jednak nie ma na to rady.

Tevy nie da się nie lubić. Jest zabawna, sympatyczna, dobry materiał na przyjaciółkę. Oprócz tego, dziewczyna pragnie walczyć o swoje, nie daje się zamknąć i odizolować od innych. Pragnie czegoś więcej. Chce rozwijać swoje umiejętności, pasje. Pragnie podzielić się ze światem tym wszystkim co ją spotkało, nie chce być uważana za wybryk natury. Dlatego uważam ją za bardzo silną postać, która walczy ze wszystkim przeciwnościami i dąży do wyznaczonego celu.

Autorka w swojej książce, pod płaszczykiem lekkiej fantastyki, ukazała nam ból, cierpienie, tajemnice te najgłębiej skrywane, brak akceptacji, wstyd. Jest to jedna z książek, która podlega pod gatunek new adult, jednak Evans ukazała fabułę w ciekawy sposób, całkiem inny, niż ten przyjęty przez innych twórców tego gatunku.

Książki mają nas przede wszystkim uczyć, bawić i pozostać w naszej pamięci dość długo. Moim zdaniem, ta książka ma właśnie taki wydźwięk.

Za egzemplarz bardzo serdecznie dziękuję WYDAWNICTWU YA.

19. Wiara, nadzieja, miłość, próba akceptacji i sprostaniu wymaganiom, czyli “Dziewczyna z piosenki” Chrissy Cymbala Toledo

Tytuł: „Dziewczyna z piosenki”
Autor: Chrissy Cymbala Toledo
Wydawnictwo: Dreams
Ocena: 7,5/10

„Miłość i muzyka królowały w naszym domu. Gdy mama nie komponowała przy pianinie, śpiewała lub puszczała płyty z różnymi nagraniami. Muzyczna kolekcja moich rodziców była bardzo różnorodna, ale wszystkie albumy łączyło jedno: zawierały piosenki, które poruszały serce.”

Jest to historia, przedstawiająca jak silna może być działalność w naszym życiu Boga, jeżeli tylko w niego wierzymy. Główną bohaterką, a zarazem autorką książki, jest Chrissy. Dziewczyna wiedzie idealne życie z rodzicami, którzy pozwalają jej na wiele, kupują jej najlepsze ciuchy, kosmetyki. Chrissy otacza się samymi wspaniałymi osobami, ale jednak jakiś głosik w głowie dziewczyny, cały czas mówi jej, że jest „niewystarczająca”, „może coś w sobie zmienić”, „nie jest idealna”, pomimo tego, że jak przechodzi to wzbudza zainteresowanie wszystkich dookoła.

Pojawienie się w Kościele, prowadzonym przez ojca Chrissy, przystojnego Jaye’a, jeszcze bardziej niszczy życie głównej bohaterki. Teraz dziewczyna jeszcze bardziej, obsesyjniej dba o swój wygląd i za wszelką cenę próbuje zatrzymać przy sobie chłopaka i przypodobać mu się. Okłamuje swoich rodziców, kradnie ich pieniądze byleby spędzić więcej czasu z młodym mężczyzną. Swoimi działaniami, coraz bardziej się stacza i zatraca w tym samą siebie oraz wiarę w Boga. Dochodzi nawet do tego, że dziewczyna odsuwa się od swoich rodziców i najlepszych przyjaciół, którzy próbowali jej pomóc.

Czy Chrissy otrząśnie się i wyjdzie z tej toksycznej relacji? Czy pomoże jej przy tym wiara?

Jest to opowieść o poszukiwaniu siebie i walce z demonami, które siedzą i mącą nam w głowie. Każdego zachęcam do zapoznania się z tą historią.

„Gdy zaczęłam dorastać, zauważyłam, że muzyka nie tylko porusza moje serce, ale też staje się moim sekretnym przyjacielem. Była ostatnią rzeczą, jaką słyszałam przed snem, i pierwszą po przebudzeniu, każdego ranka.”

Kolejny raz muszę to wspomnieć, że wydawnictwo Dreams, przygotowało perełkę dla nas!

Ta opowieść porusza poważny problem, który jest dość powszechny w dzisiejszych czasach – a mianowicie toksyczne związki. Chrissy zakochała się w nieodpowiednim, z naszego punktu widzenia mężczyźnie. Przystojny, wysoki, dobrze zbudowany – ideał, czyż nie? Jednak, patrząc tylko na wygląd, można później bardzo się rozczarować charakterem.

Dziewczyna na siłę próbowała mu się przypodobać. Kupowała nowe ubrania przed spotkaniem z nim, co chwilę poprawiała makijaż (mimo, że wyglądała idealnie), dzwoniła do chłopaka kilka razy dziennie, ponieważ nie mogła bez niego wytrzymać. Natomiast chłopak nie robił nic, aby ona była szczęśliwa. Ze wszelkimi inicjatywami spotkania wychodziła tylko i wyłącznie ona. Była tak zaślepiona miłością do niego, że przekreśliła wszystkie zasady jakimi kierowała się w tak młodym życiu. A co najgorsze, to zrezygnowała z więzi jaką miała z rodzicami.

Dziewczyna miała w swoim życiu wszystko. Jednak ta chora miłość zniszczyła w pewnym sensie wszystko. Mimo, tego że miała przebłyski tego, aby rozstać się z „ukochanym” to i tak po kilku godzinach wracała myślami do niego i telefonowała. Przez ten „związek” została wyrzucona ze studiów, straciła pracę marzeń, rodzice zerwali z nią kontakt. Została sama jak palec, z chłopakiem który nie odwzajemniał jej uczuć.

Jest to przepiękna, a zarazem smutna historia, która pokazuje nam jak powierzenie swojego serca nieodpowiedniej osobie, potrafi zniszczyć nas i cały nasz świat.

Bardzo pouczająca historia, która skłoniła mnie do kilku refleksji po przeczytaniu.


Za egzemplarz bardzo serdecznie dziękuję
WYDAWNICTWU DREAMS.

18. Świat przestępczy w przedwojennej Warszawie, czyli “Świt, który nie nadejdzie” Remigiusza Mroza

Tytuł: „Świt, który nie nadejdzie”
Autor: Remigiusz Mróz
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Ocena: 6,5-7/10

„[…] razem możemy sprawić, że nikomu nie będzie działa się krzywda.
– Nie licząc tych, którzy będą wyzyskiwani.
– Zadbamy o każdego.
– O kokainistów zmierzających ku śmierci też?
– To ich wybór. Nie zbawisz wszystkich.”

Jest to opowieść o człowieku, których chciał uciec od przeszłości. Jednak jak się okazuję nie jest łatwo tego dokonać. Bohaterem „Świtu, który nie nadejdzie” jest były pięściarz Ernest Wilmańskich, który jak się okazuje w trakcie swojego życia miał do czynienia z światem przestępczym w Wilnie. Wyjeżdża do Warszawy, aby odciąć się od wszystkiego i zacząć nowe życie. Postanowił sobie, że nie wmiesza się już nigdy w działalność półświatku. Los lubi sobie z nas zakpić i Ernest z powrotem zostaje wmieszany w to środowisko, a wszystko za sprawą małej dziewczynki – Any, którą uratował. Miał rozpocząć życie, zarabiając legalnie na swoje utrzymanie i zanim zdążył się obejrzeć to został wciągnięty w świat Banników – najpotężniejszej grupie przestępczej w ówczesnej Warszawie. Bannicy zasłynęli z tego, że swoich przeciwników topili w baniach.

W międzyczasie zaczynają się tworzyć kobiece oddziały policji, które mają walczyć z prostytucją i sutenerstwem w przedwojennej Warszawie. Jedną z kobiet, która pragnie rozprawić się z tym problemem jest Eliza Zarzeczna. Wkrótce los postanowił spleść losy dwójki bohaterów.

Jak potoczą się dalsze losy bohaterów? Jak wpłynie świat przestępczy na ich relacje?

Remigiusz Mróz doskonale wprowadza nas w klimat przestępczej Warszawy, ukazuje realia ówczesnego życia. Pokazuje nam jak wyglądała wtedy Stolica, przez jednych nazywana drugim Paryżem.

Dla wszystkich miłośników dobrego kryminału, Warszawy i historii lektura obowiązkowa.

Na samym początku muszę przyznać, że jest to pierwsza książka Remigiusza Mroza, która tak bardzo mi się dłużyła i nie umiałam się w nią wciągnąć. Czytałam ją bardzo długo, bo aż od świąt Bożego Narodzenia, ale ostatnio stał się przełom i przeczytałam ją w ciągu jednego dnia! Wszyscy wkoło mówili mi, że zakończenie mnie zaskoczy, jednak jak czytałam to przewidywałam, że tak to może się skończyć. Jednak to nie zmienia faktu, że Remigiusz Mróz stworzył arcydzieło – jak zwykle zresztą.

Mróz w bardzo przystępny sposoby opisał nam tamte czasy, wprowadził nas w klimat przedwojennego świata. Poważne problemy przedstawił w taki sposób, że nie czytało się tego ciężko. Czytelnik mógł utożsamić się z bohaterami, pomimo tego, że ich życie wyglądało całkiem inaczej niż nasze.

Bardzo lubię książki, które dzieją się w miastach, które bardzo dobrze znam, dlatego jak mogłam czytać o Warszawie, bo jak na przykład pojawiała się bardzo często ul. Chmielna w tej książce to myślałam sobie – „o wczoraj byłam tam w księgarni”. Dzięki temu, mogę sobie wyobrazić jak te ulice wyglądały około 80 lat temu.